Dwa tygodnie minęły od kiedy napisałam ostatni post. To chyba długo... Przez ten czas wiele myślałam o Bajdulkach Kujonki i o tym, czy stworzenie ich nie było pochopną decyzją. Rozważałam nawet usunięcie bloga, ale przypomniałam sobie moją obietnicę/noworoczne postanowienie/plan/czy-jeszcze-coś-w-tym-stylu, aby się nie poddawać i nie dawać za wygraną słomianemu zapałowi. Zamiar popełnienia blogowego samobójstwa (cóż za piękna metafora!) po paru dniach mi przeszedł
i dostałam gigantyczną dawkę motywacji. Pragnęłam zmian, chciałam rozwinąć skrzydła w blogowaniu, sprawić, aby mój blog był lepszy. Aktualnie czytam e-book o blogowaniu, szukam rad dla początkujących blogerów i staram się rozwijać.
Jestem w pierwszym turnusie ferii zimowych, więc od dwóch dni mam zasłużone wolne. Kurczę, piszę, jakbym zrobiła coś niesamowitego dla ludzkości, a tak nie jest. Okej, może i nie wynalazłam telewizora przełączającego kanały samym mrugnięciem lub innego niesamowitego wynalazku, ale nie mogę powiedzieć, że się leniłam. W ostatnim tygodniu przed feriami musiałam się nieźle przygotowywać na prace klasowe, kartkówki itp. Nie jestem tylko do końca pewna, czy mogę uznać moją pracę za zadowalającą, ponieważ jej owocem była TYLKO trójka i czwórka na nowy semestr, ale szczerze mówiąc na dziś dzień nie myślę o tym. Shit happends, jak to mówią! A jako, że pierwszy semestr mam oficjalnie za sobą, mogę się skupić na tym co lubię. Oto moja lista zajęć na ferie:
1. Teatr
I nie, nie mówię tu o chodzeniu na sztuki teatralne (które, swoją drogą, bardzo cenię), ale o uczeniu się aktorstwa. Przez całe ferie będę chodziła do pobliskiego teatru by zgłębiać tajniki melpomeny*i jestem tym niesamowicie podekscytowana! Co mogę jeszcze dodać, już nie mogę się doczekać!
2. Nauka japońskiego
Tak, od paru tygodni uczę się japońskiego. Czy postradałam zmysły? Tak. Czy wiem, że to nie bułka z masłem? Tak. Czy w ogóle potrzebuję tego języka? W Polsce raczej niewiele osób mówi po japońsku, ale tak, potrzebuję go. Uwielbiam uczyć się języków i chociaż inni myślą, że do niczego mi się nie to nie przyda, ja głośno zaprzeczam. Nikt nie wie, jak będzie wyglądać nasza przyszłość. Może się zdarzyć, że w danym zawodzie będziecie potrzebować np. rosyjskiego i co wtedy? Ale tak naprawdę uczę się, ponieważ moją kolejną miłością są podróże i jednym z miejsc, które chciałabym odwiedzić jest Japonia.3. Czytanie
Ostatnio nie miałam zbyt dużo czasu na czytanie, więc mam zamiar wykorzystać ten czas i przeczytać zaległe książki. Przez to, że jeszcze ich nie skończyłam czytać, nie mogę kupić kolejnych. A uwierzcie mi, moja lista książek do przeczytania jest spora i ciągle rośnie... Ale co poradzić? :)4. Maratony seriali
W te ferie planuję siedzieć przed komputerem i oglądać zaległe odcinki ulubionych seriali. A jakich? Oczywiście Pora na Przygodę, Avatar: Legenda Aanga, Avatar: Legenda Korry oraz Zwyczajny Serial. Co? Spodziewaliście się seriali fabularnych, czyż nie? No cóż, mogę szczerze powiedzieć, że kocham kreskówki i się tego nie wstydzę. Według mnie, animacje nie muszą być zarezerwowane tylko dla dzieci. Mogą zawierać historie, których nie powstydziłby się mieć dobry serial fabularny, a które byłyby niezrozumiałe dla smyków. I właśnie dlatego polecam animowane seriale, zwłaszcza te które wymieniłam wcześniej.Oprócz tych punktów mam parę innych spraw do załatwienia, ale te cztery, które widać powyżej, są najważniejsze. A Wy, macie jakieś plany na ferie? Czy może w ogóle nie macie wolnego? I ile złotych obstawialiście, że się poddałam? Ja się z Wami żegnam, a Wy.... Róbcie co chcecie!
(Oby) Do zobaczenia
Megan Green
*chciałam się pochwalić znajomością trudnych słów, więc dodałam jakże interesujący synonim słowa aktorstwo. Nieźle, co nie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz